, ,

5 pomysłów na naprawdę ciekawą podróż

Do napisania tego tekstu skłoniło mnie przede wszystkim planowanie swoich własnych, przyszłych podróży. Wybrałem pomysły, które znalazłem gdzieś w internecie, brzmią świetnie, są sprawdzone i… oferują przede wszystkim wielką przygodę i wspaniałe widoki. Coś nowego, coś świetnego, niezbyt drogo, za to bardzo miło dla oka i duszy. Zapraszam!

Bilet InterRail w Europie – pociągiem od zachodu na wschód

Mój najbliższy plan na zwiedzenie większości Europy, wszystko w jednej wycieczce. I naprawdę tanio. Cały myk polega na tym, że możemy kupić bilet InterRail, który upoważnia nas do przejazdu określonymi połączeniami kolejowymi w prawie całej Europie przez określony czas.

Źródło: https://www.myinterrail.co.uk/clientfiles/images/interrail-railwaymap-2013.jpg

Jak widać, połączeń jest dość sporo, pełną mapkę znajdziecie pod tym adresem. Co przemawia za biletem kolejowym na całą Europę? Przede wszystkim, elastyczność. Możemy wybrać bilety na 5, 7, 10, 15, 22 i 30 dni, przy czym do wyboru mamy dwie opcje: flexi lub continuous, pierwsza oznacza, że mamy np. 5 dni na jeżdżenie w ciągu miesiąca (sami wybieramy które i wpisujemy je na bilecie), przy drugiej natomiast kupujemy bilety na np. 15 dni i jeździmy non stop. Ceny? Od 206 euro dla młodzieży na 5 dni w drugiej klasie, do 761 euro dla dorosłego na 30 dni w pierwszej klasie, więc duża różnorodność. Na pewno wychodzi korzystnie, patrząc na ceny połączeń kolejowych w takich krajach jak Francja, Niemcy czy Wielka Brytania.

Co na pewno chciałbym zobaczyć, podróżując pociągiem? W planach mam trasę Oslo – Bergen, ponoć jedna z piękniejszych tras kolejowych na świecie. Bardzo chętnie pojeżdżę również przez szwajcarskie Alpy – wrażenia muszą być niesamowite. Do tego fajnie by było zjeść śniadanie w Amsterdamie, 3 godziny później obiad w Paryżu a wieczorem położyć się na plaży w Barcelonie!

Więcej informacji po polsku pod tym linkiem, a tutaj oficjalna strona InterRail.

Kolej Transsyberyjska

Znów pociąg, za to jaki! Świetna trasa przez syberyjskie pustkowia. Znalazłem wpis blogera Wanderlust.pl, który opisuje swoje przygody związane z tą koleją – z Warszawy aż do Pekinu dostaniemy się już za 830 zł! Tutaj link do jego relacji.

Powyższy link w sumie wyczerpuje temat, ale to, co najważniejsze:

  • nie warto korzystać z usług pośredników – bilety kupowane prywatnie, na miejscu w Rosji potrafią wyjść nawet 3x taniej, niż zakup przez stronę internetową u jakiegoś organizatora
  • możemy kupić bilety na poszczególne odcinki – zwiedzić trochę Rosji, Mongolii i Chin po drodze
  • ceny bardzo różnią się w zależności od standardu. Możemy wykupić nawet dwuosobowe pokoje z prywatną łazienką!

Osobiście znam kilka osób, które miały przyjemność skorzystania z kolei transsyberyjskiej. Każda z nich uważa, że to świetna przygoda!

Santiago de Compostela – drogą świętego Jakuba

Ostatnimi czasy jest to bardzo popularna forma spędzenia około miesiąca w trasie. Szlak świętego Jakuba jest pielgrzymką do katedry w Santiago de Compostela, hiszpańskim mieście, gdzie znajdować ma się ciało świętego.

Pierwszy raz o tej pielgrzymce dowiedziałem się dzięki filmowi The Way (swoją drogą, świetny), gdzie syn głównego bohatera stracił życie na szlaku w wyniku potężnej burzy. Postanowił on skremować ciało syna, zabrać ze sobą i dojść samemu na piechotę do katedry w Hiszpanii.

Z roku na rok szlak staje się coraz bardziej popularny – 20 lat temu na trasie było ok. 26 tysięcy pielgrzymów, 10 lat temu – 100 tys., a w minionym roku prawie 300 tysięcy. Na szczęście nie ma ustalonej, sztywnej trasy – do wyboru jest ich mnóstwo, a niektóre wiodą nawet z Polski!

Dlaczego warto się tam wybrać? Przede wszystkim, na trasę wybiera się również bardzo dużo osób niewierzących – ma to być bardziej wędrówka, która pomaga nam odkryć siebie. Na pewno miesiąc marszu, samotności, jakiś tysiąc kilometrów w nogach pozwala w jakiś sposób poznać siebie na nowo. Wiele spraw przemyśleć, odpocząć od natłoku obowiązków, ponaglania i codziennego wyścigu.

Mapa szlaków. Źródło: http://www.caminoadventures.com/wp-content/uploads/2009/02/camino-map.png

Workaway

A może chcecie odwiedzić jakiekolwiek miejsce na świecie, zostać tam na dłużej, zwiedzić kraj i poznać kulturę? A jednocześnie – skąd na to wszystko wziąć pieniądze? Hotel, podróże, jedzenie… Tytułowe słowo pomoże rozwiązać większość problemów z tym związanych – wystarczy pojechać na wolontariat.

Workaway.info – strona, gdzie znajdziemy mnóstwo potencjalnych hostów, którzy chętnie nas ugoszczą w zamian za jakąś pracę z naszej strony – przy czym nie jest to typowo wyzysk, gdzie dostaniesz grosze za dwa etaty. Zazwyczaj pracuje się poniżej 4-5 godzin dziennie, w zamian otrzymujemy co najmniej jedzenie i zakwaterowanie. Oczywiście weekendy wolne. Ja planuję w ten sposób spędzić część czasu na Islandii, na którą wybieram się 31 marca.

Dokąd możemy jechać? Generalnie do wyboru do koloru, cały świat stoi otworem. Szukałem hostów na Grenlandii, Polinezji Francuskiej i każdym innym miejscu, jakie można sobie wyobrazić, i wszędzie było co robić. Sytuacja win-win, Ty dostajesz możliwość zwiedzania kraju za grosze, host Twoje usługi w dobrej cenie.

Portal jest sprawdzony – nie słyszałem jeszcze o żadnych nieprzyjemnościach, które przytrafiłyby się osobom korzystającym z jego usług. Jeden mały minus – jest płatny, rocznie, 38 euro.

Pociągiem przez całe USA

Znów pociągi… motyw podobny co do kolei transsyberyjskiej, za to tym razem w Stanach Zjednoczonych. Okazuje się, że podróż koleją ze wschodu na zachód, czyli ponad 3400 mil, może kosztować poniżej 200$!

W cenie dostajemy bilety kolejowe na przejazd trasą San Francisco – Nowy Jork. Okazuje się na dodatek, że za niewiele więcej, bo bodaj już od 249 dolarów możemy kupić bilet 15-dniowy, który upoważnia nas do przesiadek na tej trasie – czyli w dwa tygodnie możemy zwiedzić wielką część USA praktycznie za grosze. A po drodze?

Po drodze m. in. Salt Lake City, Denver, Chicago i piękne widoki zza okna takich stanów jak Nevada, Utah czy Colorado. Kiedyś chciałem przejechać USA ze wschodu na zachód wynajętym samochodem, dziś już wolałbym pociągiem.

Tutaj relacja blogera z przejazdu tą trasą – warto obejrzeć zdjęcia!

A Wy macie jakieś pomysły, co powinienem dopisać do takiej listy?

Cześć, podróżniku!

Na imię mam Zbyszek i jestem autorem bloga, którego właśnie przeglądasz. Uważam, że w podróży dużo mniej liczy się budżet, a bardziej radość i wspomnienia, więc nieraz ruszam w drogę z małym plecakiem i namiotem, ale nie pogardzę też luksusowym basenem na dachu wieżowca w pięknym hotelu.

Piszę nie tylko o swoich podróżach, ale również doradzam: jak znaleźć fajne loty, jak znaleźć dobry nocleg, jak wszystko zorganizować.

Jeśli chcesz być na bieżąco, śledź mój fanpage na Facebooku:

  • Pokularna

    Oj mnie również marzy się taka podróż. Wszystko przed nami 😀

    • Zbigniew Wu

      o tak 🙂 ja na koniec marca planuję wyjechać na dłużej, zacząć od Islandii, a później może właśnie USA? 🙂