, ,

Bagaż podręczny w samolocie – co można, czego nie można, plecak czy walizka?

Przygotowałem materiał pomocniczy do latania samolotem po Europie i okolicach – dotyczący bagażu podręcznego w samolotach linii Ryanair i Wizz Air. Zasady przewozu tyczą się generalnie wszystkich linii, bo to co można, a czego nie można przewozić to decyzje jakichś wyższych instytucji, ale wymiary dotyczą tylko tych dwóch najpopularniejszych przewoźników. Dlaczego tylko po Europie i okolicach? Gdyż zazwyczaj dalsze loty praktycznie zawsze w cenie biletu mają również bagaż rejestrowany (zazwyczaj – Wow Airem można polecieć za ocean tylko z małą walizką).

Na początek infografika

Przygotowałem małą infografikę, która może posłużyć Wam zawsze na szybko, gdy potrzebujecie kilku podstawowych informacji. Szerzej aspekty latania wyłącznie z bagażem podręcznym postaram się opisać poniżej:

Wymiary – czy zawsze muszę się w nich zmieścić?

Generalnie sprawa z wymiarami bagażu podręcznego jest bardzo skomplikowana. Często pada pytanie – czy wymiary bagażu muszą być dokładnie takie, jak w regulaminie, czy raczej „na oko”? W teorii wszystko wygląda tak, że na lotnisku znajdują się specjalne skrzynki o wymiarach bagażu podręcznego i jeśli Twój bagaż się tam zmieści, to wchodzisz na pokład, jeśli nie – dopłacasz, albo się przepakowujesz. Tyle z teorii. W praktyce, mój bagaż sprawdzano tylko dwukrotnie. Jak to zwykle wygląda?

Wszystko zależy tylko i wyłącznie od obsługi. Nieraz widziałem, jak ludzie wchodzili do samolotu z plecakami wielkości bagażu rejestrowanego – wypchane po brzegi plecaki po 50-60 litrów, które za Chiny Ludowe nie zmieściłyby się w wyznaczonych skrzynkach. Za to zdarzyło mi się chyba dwukrotnie być świadkiem sytuacji, gdy obsługa była bardzo, ale to bardzo uparta. Jeden człowiek miał walizkę dużo mniejszą od podanych wymiarów, ale nie mieściła się na grubość pod żadnym kątem – brakowało na oko pół centymetra. Nie było litości, przepakowanie albo dopłata ~200 zł. Dlatego uwaga – możesz polecieć z podręcznym dużo większym od regulaminowego, ale mogą Cię nie wpuścić, gdy przekroczysz jeden z wymiarów o centymetr. Ja wolę się nie stresować i nie przejmować, i zawsze pakuję się w ustalone wymiary, a później po prostu spokojnie przechodzę przez bramki i idę do samolotu.

Plecak, czy walizka?

Plusem walizki jest to, że jak się w nią spakujesz, a ma odpowiednie wymiary, to po zapakowaniu dalej będzie wszystko ok (zazwyczaj są wystarczająco sztywne). Plecak za to możesz wypchać, i nawet mały plecak może przekroczyć regulaminowy rozmiar. Patrząc za to z drugiej strony – gdy masz za dużą walizkę, nic z nią nie zrobisz – nie upchniesz jej do skrzynki na siłę, a za duży plecak jak najbardziej. Generalnie jak mam zmieścić się w danym wymiarze, wolę spakować się do walizki – jest łatwiej, ale podróżować wolę z plecakiem. Wybór bardzo indywidualny, każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy.

Jak to jest z tymi płynami

Podobnie jak z bagażem, bardzo dużo zależy od obsługi lotniska. Teoretycznie każdy płyn powinien mieć opakowanie do 100 ml, i wszystkie nasze butelki/pojemniki powinniśmy zmieścić do przezroczystej torebki 20×20 cm, a do tego ich łączna pojemność nie może przekroczyć 1 litra. Raz tylko zdarzyło mi się, żeby obsługa kazała zmieścić wszystko w jednej torebce, a nadwyżkę wyrzucić. Za to reguły 100 ml pilnują chyba wszyscy, i jeżeli będziesz próbować wnieść na pokład perfumy czy cokolwiek o pojemności wyższej, najprawdopodobniej to stracisz przed wejściem za strefę bezpieczeństwa. Polecam zdecydowanie pamiętać, by nie musieć potem wyrzucać ulubionych perfum.

Wnieść możemy praktycznie wszystko, leki i krople do oczu nawet powyżej 100 ml, ale należy to zgłosić wcześniej ochronie. Pasta do zębów, kremy, dezodoranty, perfumy – wszystko to możesz wnieść na pokład.

Zakupy w sklepie wolnocłowym

I tutaj możemy poszaleć. W sklepie wolnocłowym możemy zrobić zakupy, jakie tylko dusza zapragnie, i nie musimy się martwić, czy dodatkowe butelki czy kartony papierosów zmieszczą nam się do bagażu podręcznego. W sklepach zakupy pakowane są w specjalne, hermetycznie zamknięte torby. Wszystko, co znajduje się w takiej torbie jest poza limitem bagażu podręcznego, czyli możesz zabrać ze sobą trochę alkoholu, słodyczy itp. i nie przejmować się, czy spakujesz to do walizki, a także limitem 100 ml czy innymi ograniczeniami. Oprócz tych, które nakłada na Ciebie prawo państwa, do którego zmierzasz.

Teoretycznie zakupów ze sklepu wolnocłowego nie można nam otworzyć aż do wylądowania w miejscu docelowym. Praktycznie nieraz widziałem, jak jeszcze przed wylotem w terminalu różni ludzie raczyli się trunkami wysokoprocentowymi i raczej nikomu to nie przeszkadzało, gdy było robione w miarę dyskretnie. Zdecydowanie nie polecam za to otwierania torebek z wolnocłówki w przypadku przesiadek. Jest duża szansa, że zakupy stracimy na jakiejś kontroli po drodze.

Co mogę, a czego nie mogę spakować?

Żeby na szybko opisać przedmioty, których nie możesz zabrać ze sobą na pokład samolotu, musiałbym użyć stwierdzenia w stylu: Wszystkie przedmioty, którymi łatwo i szybko możesz zrobić komuś krzywdę. Odpadają śledzie do namiotu, wszelkie ostre przedmioty (nawet nożyczki i pilniczki). Wszystkie materiały łatwopalne. Gaz pieprzowy. Samsung Galaxy Note 7. Itp. itd.

Tutaj link do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, gdzie znajdziecie białą listę i przepisy:

http://ulc.gov.pl/pl/component/content/article?id=999:lista-przedmiotow-zabronionych-i-dozwolonych

A tutaj wszystko podane dodatkowo w formie miłej dla oka i wygodnej tabelki:

http://www.biletylotnicze.pl/poradnik-podroznika/Bagaz/Przedmioty-zabronione-i-dozwolone-w-przewozie-samolotowym

Zawsze warto sprawdzić przy pakowaniu, co możemy, a czego nie możemy zabrać. Ja nie spodziewałem się na przykład, że mogę zabrać cały namiot wraz ze stelażem, jedynie śledzie musiałem zostawić w domu.

Jaką wybrać walizkę?

Zazwyczaj latam z plecakiem, ale zdarza mi się również podróżować na parę dni w różne miejsca z walizką (nie jest problemem spakować się na weekend w bagaż podręczny). Jakiś czas temu szukałem czegoś uniwersalnego – bagażu, który będę mógł zabrać ze sobą na pokład zarówno Ryanaira jak i Wizz Aira, i mój wybór padł na dwie walizki. Kabinówki przystosowane do wymiarów przewoźników produkują zarówno Puccini jak i Wittchen, i produkty tych dwóch firm mam u siebie w domu. Dokładnie taki model, tylko czarny od Wittchena:

źródło: https://www.fly4free.pl/wp-content/uploads/2017/04/walizka650.jpg

Puccini jest lekko pojemniejszy, ale do obydwu spokojnie mieszczę laptopa, jakąś książkę, trochę ubrań i kosmetyków. Każdą z walizek można dostać w cenie do 150 zł, a często trafiają się promocje, gdzie ceny spadają poniżej stówki. Na jakość wykonania w ogóle nie narzekam, więc i również Wam mogę polecić z czystym sumieniem.

Nie warto pakować się na siłę

Bagaż podręczny jest OK, ale na dłuższą metę niekoniecznie wystarczający, i nie na każdy wyjazd uda się komfortowo spakować w małą walizkę czy plecak. Warto o tym pamiętać, że czasem warto trochę dopłacić, ale na miejscu podczas wypoczynku mieć dużo większy komfort i pewność, że zabraliśmy wszystko, co było nam potrzebne. Ja dość często korzystam z opcji dużego bagażu podręcznego Wizz Aira – kosztuje mało, a pojemność walizki/plecaka znacząco wzrasta.

Fanpage

Zbigniew Wu

Mam na imię Zbyszek i miło mi gościć Cię na moim blogu!

Jestem podróżnikiem, jakiś czas temu obudziłem w sobie dawno ukrytą potrzebę zwiedzania świata – nieważne czy zimno, czy ciepło, pada, czy świeci słońce – każdy zakątek jest dla mnie ważny, od Islandii po Brazylię.

Blog podróżniczy to narzędzie, które pomaga mi dzielić się z Tobą swoimi przygodami, a także podpowiedzieć, jak zwiedzić kawał świata trochę taniej, niż z biurem podróży.
Fanpage
Podziel się ze znajomymi!            Share on Facebook3Tweet about this on TwitterEmail this to someone
  • Aleksander_ku

    czesc, a jak wyglada sprawa torebek, saszetek w Wizzair jeśli mamy wykupiony tylko najmniejszy podręczny bagaż 42x32x20?

    • Zbigniew Wu

      cześć, gdzieś umknął mi ten komentarz – ja często mam saszetkę, i nigdy nie było problemu, ale słyszałem, że zdarza się też przyczepić obsłudze. Za to do dodatkowej torebki już prawie na pewno się doczepią – więc tutaj proponowałbym wykupić np. pierwszeństwo wejścia na pokład – kosztuje zazwyczaj ok. 5 euro, a pozwala dodatkowo wnieść jedną małą torebkę więcej.