, , ,

Bagaż podręczny w samolocie – co można, czego nie można, plecak czy walizka? JZP #03

Przygotowałem materiał pomocniczy do latania samolotem po Europie i okolicach – dotyczący bagażu podręcznego w samolotach linii Ryanair i Wizz Air. Zasady przewozu tyczą się generalnie wszystkich linii, bo to co można, a czego nie można przewozić to decyzje jakichś wyższych instytucji, ale wymiary dotyczą tylko tych dwóch najpopularniejszych przewoźników. Dlaczego tylko po Europie i okolicach? Gdyż zazwyczaj dalsze loty praktycznie zawsze w cenie biletu mają również bagaż rejestrowany (zazwyczaj – Wow Airem można polecieć za ocean tylko z małą walizką).

Na początek infografika

Przygotowałem małą infografikę, która może posłużyć Wam zawsze na szybko, gdy potrzebujecie kilku podstawowych informacji. Szerzej aspekty latania wyłącznie z bagażem podręcznym postaram się opisać poniżej:

Wymiary – czy zawsze muszę się w nich zmieścić?

Generalnie sprawa z wymiarami bagażu podręcznego jest bardzo skomplikowana. Często pada pytanie – czy wymiary bagażu muszą być dokładnie takie, jak w regulaminie, czy raczej “na oko”? W teorii wszystko wygląda tak, że na lotnisku znajdują się specjalne skrzynki o wymiarach bagażu podręcznego i jeśli Twój bagaż się tam zmieści, to wchodzisz na pokład, jeśli nie – dopłacasz, albo się przepakowujesz. Tyle z teorii. W praktyce, mój bagaż sprawdzano tylko dwukrotnie. Jak to zwykle wygląda?

Wszystko zależy tylko i wyłącznie od obsługi. Nieraz widziałem, jak ludzie wchodzili do samolotu z plecakami wielkości bagażu rejestrowanego – wypchane po brzegi plecaki po 50-60 litrów, które za Chiny Ludowe nie zmieściłyby się w wyznaczonych skrzynkach. Za to zdarzyło mi się chyba dwukrotnie być świadkiem sytuacji, gdy obsługa była bardzo, ale to bardzo uparta. Jeden człowiek miał walizkę dużo mniejszą od podanych wymiarów, ale nie mieściła się na grubość pod żadnym kątem – brakowało na oko pół centymetra. Nie było litości, przepakowanie albo dopłata ~200 zł. Dlatego uwaga – możesz polecieć z podręcznym dużo większym od regulaminowego, ale mogą Cię nie wpuścić, gdy przekroczysz jeden z wymiarów o centymetr. Ja wolę się nie stresować i nie przejmować, i zawsze pakuję się w ustalone wymiary, a później po prostu spokojnie przechodzę przez bramki i idę do samolotu.

Plecak, czy walizka?

Plusem walizki jest to, że jak się w nią spakujesz, a ma odpowiednie wymiary, to po zapakowaniu dalej będzie wszystko ok (zazwyczaj są wystarczająco sztywne). Plecak za to możesz wypchać, i nawet mały plecak może przekroczyć regulaminowy rozmiar. Patrząc za to z drugiej strony – gdy masz za dużą walizkę, nic z nią nie zrobisz – nie upchniesz jej do skrzynki na siłę, a za duży plecak jak najbardziej. Generalnie jak mam zmieścić się w danym wymiarze, wolę spakować się do walizki – jest łatwiej, ale podróżować wolę z plecakiem. Wybór bardzo indywidualny, każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy.

Jak to jest z tymi płynami

Podobnie jak z bagażem, bardzo dużo zależy od obsługi lotniska. Teoretycznie każdy płyn powinien mieć opakowanie do 100 ml, i wszystkie nasze butelki/pojemniki powinniśmy zmieścić do przezroczystej torebki 20×20 cm, a do tego ich łączna pojemność nie może przekroczyć 1 litra. Raz tylko zdarzyło mi się, żeby obsługa kazała zmieścić wszystko w jednej torebce, a nadwyżkę wyrzucić. Za to reguły 100 ml pilnują chyba wszyscy, i jeżeli będziesz próbować wnieść na pokład perfumy czy cokolwiek o pojemności wyższej, najprawdopodobniej to stracisz przed wejściem za strefę bezpieczeństwa. Polecam zdecydowanie pamiętać, by nie musieć potem wyrzucać ulubionych perfum.

Wnieść możemy praktycznie wszystko, leki i krople do oczu nawet powyżej 100 ml, ale należy to zgłosić wcześniej ochronie. Pasta do zębów, kremy, dezodoranty, perfumy – wszystko to możesz wnieść na pokład.

Zakupy w sklepie wolnocłowym

I tutaj możemy poszaleć. W sklepie wolnocłowym możemy zrobić zakupy, jakie tylko dusza zapragnie, i nie musimy się martwić, czy dodatkowe butelki czy kartony papierosów zmieszczą nam się do bagażu podręcznego. W sklepach zakupy pakowane są w specjalne, hermetycznie zamknięte torby. Wszystko, co znajduje się w takiej torbie jest poza limitem bagażu podręcznego, czyli możesz zabrać ze sobą trochę alkoholu, słodyczy itp. i nie przejmować się, czy spakujesz to do walizki, a także limitem 100 ml czy innymi ograniczeniami. Oprócz tych, które nakłada na Ciebie prawo państwa, do którego zmierzasz.

Teoretycznie zakupów ze sklepu wolnocłowego nie można nam otworzyć aż do wylądowania w miejscu docelowym. Praktycznie nieraz widziałem, jak jeszcze przed wylotem w terminalu różni ludzie raczyli się trunkami wysokoprocentowymi i raczej nikomu to nie przeszkadzało, gdy było robione w miarę dyskretnie. Zdecydowanie nie polecam za to otwierania torebek z wolnocłówki w przypadku przesiadek. Jest duża szansa, że zakupy stracimy na jakiejś kontroli po drodze.

Co mogę, a czego nie mogę spakować?

Żeby na szybko opisać przedmioty, których nie możesz zabrać ze sobą na pokład samolotu, musiałbym użyć stwierdzenia w stylu: Wszystkie przedmioty, którymi łatwo i szybko możesz zrobić komuś krzywdę. Odpadają śledzie do namiotu, wszelkie ostre przedmioty (nawet nożyczki i pilniczki). Wszystkie materiały łatwopalne. Gaz pieprzowy. Samsung Galaxy Note 7. Itp. itd.

Tutaj link do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, gdzie znajdziecie białą listę i przepisy:

http://ulc.gov.pl/pl/component/content/article?id=999:lista-przedmiotow-zabronionych-i-dozwolonych

A tutaj wszystko podane dodatkowo w formie miłej dla oka i wygodnej tabelki:

http://www.biletylotnicze.pl/poradnik-podroznika/Bagaz/Przedmioty-zabronione-i-dozwolone-w-przewozie-samolotowym

Zawsze warto sprawdzić przy pakowaniu, co możemy, a czego nie możemy zabrać. Ja nie spodziewałem się na przykład, że mogę zabrać cały namiot wraz ze stelażem, jedynie śledzie musiałem zostawić w domu.

Jaką wybrać walizkę?

Zazwyczaj latam z plecakiem, ale zdarza mi się również podróżować na parę dni w różne miejsca z walizką (nie jest problemem spakować się na weekend w bagaż podręczny). Jakiś czas temu szukałem czegoś uniwersalnego – bagażu, który będę mógł zabrać ze sobą na pokład zarówno Ryanaira jak i Wizz Aira, i mój wybór padł na walizkę firmy Puccini. Jest elegancka, i maksymalnie, do oporu wykorzystuje wymiary podane przez linie lotnicze, zakupić ją można np. tutaj:

https://sklep.puccini.pl/walizki/walizki-male-kabinowe/walizka-kabinowa-twarda-paris-abs03c-7a.html

Czy wniosę swój bagaż na pokład samolotu?

Ostatnio napotkało nas trochę zmian zarówno w Wizz Airze, jak i Ryanairze – ten akapit dopisuję w październiku 2017. Przede wszystkim chodzi o możliwość wniesienia bagażu podręcznego na pokład – od tej pory będzie to gwarantowane tylko i wyłącznie przy wykupieniu co najmniej pierwszeństwa wejścia na pokład. Pół biedy w Ryanie – tam mamy dwa bagaże podręczne (jeden mniejszy), i ewentualnie do drugiego pakujemy elektronikę, a większa walizka niech leci do luku. Gorzej w przypadku Wizz Aira. Uczulam na to, żeby później na lotnisku nie było niespodzianki – bez dodatkowych opłat, nie macie gwarancji wniesienia bagażu podręcznego na pokład, i może wylądować w luku bagażowym.

Pierwszeństwo w Wizz Air kosztuje od 5 do 10 euro, za to na lotnisku za tę przyjemność zapłacimy już 25 euro, czyli warto pomyśleć o tym wcześniej. W Ryanair ta opłata zaczyna się od 24 złotych.

Dodatkowe, mniejsze bagaże podręczne

W Wizz Air wykupienie pierwszeństwa daje nam jeszcze jeden bonus, oprócz gwarancji wniesienia bagażu na pokład samolotu. Będziemy mogli także zabrać ze sobą dodatkową, małą torebkę – o wymiarach 40x30x18 cm. Jest to bardzo przydatna opcja, gdy zamierzamy zabrać np. aparat fotograficzny, a nie chcemy, żeby tłukł się w walizce, czy małego laptopa, czy cokolwiek, co nie mieści się do podstawowego bagażu.

W Ryanair dodatkowy mały bagaż mamy jakby w pakiecie – torebkę o wymiarach 35x20x20 cm, i tę sztukę bagażu zawsze możemy zabrać ze sobą na pokład, niezależnie od tego, czy mamy wykupione pierwszeństwo wejścia na pokład, czy nie.

Nie warto pakować się na siłę

Bagaż podręczny jest OK, ale na dłuższą metę niekoniecznie wystarczający, i nie na każdy wyjazd uda się komfortowo spakować w małą walizkę czy plecak. Warto o tym pamiętać, że czasem warto trochę dopłacić, ale na miejscu podczas wypoczynku mieć dużo większy komfort i pewność, że zabraliśmy wszystko, co było nam potrzebne.

Cześć, podróżniku!

Na imię mam Zbyszek i jestem autorem bloga, którego właśnie przeglądasz. Uważam, że w podróży dużo mniej liczy się budżet, a bardziej radość i wspomnienia, więc nieraz ruszam w drogę z małym plecakiem i namiotem, ale nie pogardzę też luksusowym basenem na dachu wieżowca w pięknym hotelu.

Piszę nie tylko o swoich podróżach, ale również doradzam: jak znaleźć fajne loty, jak znaleźć dobry nocleg, jak wszystko zorganizować.

Jeśli chcesz być na bieżąco, śledź mój fanpage na Facebooku:

  • Aleksander_ku

    czesc, a jak wyglada sprawa torebek, saszetek w Wizzair jeśli mamy wykupiony tylko najmniejszy podręczny bagaż 42x32x20?

    • Zbigniew Wu

      cześć, gdzieś umknął mi ten komentarz – ja często mam saszetkę, i nigdy nie było problemu, ale słyszałem, że zdarza się też przyczepić obsłudze. Za to do dodatkowej torebki już prawie na pewno się doczepią – więc tutaj proponowałbym wykupić np. pierwszeństwo wejścia na pokład – kosztuje zazwyczaj ok. 5 euro, a pozwala dodatkowo wnieść jedną małą torebkę więcej.

  • Katerina

    A jak ma się sprawa z lekami? Lepiej ubezpieczyć się w zaświadczenie od lekarza o przyjmowanych lekach czy nie ma takiej potrzeby? Biorę je codziennie rano, są na receptę. Będę podróżować na przełomie grudnia i stycznia WizzAir.

    • Zbigniew Wu

      Jeśli nie jest to lek w płynie przekraczający 100 ml pojemności, to nie martwiłbym się – często mam w plecaku apteczkę w podręcznym bagażu i nigdy nikt nie pytał nawet, co jest w środku. Najlepiej, żeby z lekiem było pudełko/ulotka, żeby nie było wątpliwości, co to 😉

      Gwarancji 100% Ci nie dam, ale myślę, że nie powinno być problemu.

      • Katerina

        Dzięki wielkie za szybką odpowiedź 😉 Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie bez problemów 🙂

        13.11.2017 18:44 “Disqus” napisał(a):

  • Michał Ad

    Mam pytanko czy małe aparaty kompaktowe ( RX100 ) można mieć na sobie bez problemu ? I 2 baterje do niego ( malutkie)

    • Zbigniew Wu

      Cześć, pytasz o to, czy możesz mieć dodatkową torebkę z aparatem, czy w ogóle wnieść na pokład?

      Wnosić na pokład – śmiało, jeśli chodzi o torebkę, to teoretycznie mogą się przyczepić – wszak to nadprogramowe, ale też wożę aparat i jeszcze problemów nie było 🙂

      • Michał Ad

        nie chodzui o to że jest to kompakt mniejszy od komórki ( tyle żę 5 tazy grubszy ) i mieści się spokojnie w kieszeni spodni. I czy jest w ogóle traktowany jako bagaż w takiej syuacji ?

        • Zbigniew Wu

          Jak schowasz go do kieszeni, to zdecydowanie nie – kieszeń to kieszeń 😉

          • Michał Ad

            No dobra tyle że do kieszeni mogę schować na podobnej zasadzie jeszcze sporo innych rzeczy – w którym momencie powiedzą pas 🙂 PS czy mogę mieć w kieszeniach zapasowe baterie / powerbanki ?

          • Zbigniew Wu

            Nigdy nie widziałem, żeby się czepili o wypchane kieszenie 😉