,

Trochę o bezpieczeństwie w internecie

Co rusz słyszymy o jakichś wyciekach danych, że ktoś stracił dostęp do konta bankowego i przy okazji uciekło z niego kilka tysięcy, ktoś wpadł, bo wyciekły dane z serwisu randkowego, i rozwodzi się z żoną. Dzisiaj trochę o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w internecie, by uniknąć większości możliwości utracenia tego, co cenne.

Zainstaluj odpowiednie oprogramowanie

Przede wszystkim – gdy tylko zaczniesz korzystać ze swojego komputera, miej pewność, że zainstalowany jest na nim firewall (chociażby ten podstawowy, wbudowany – Windowsowski). Do tego koniecznie musisz mieć aktualne oprogramowanie antywirusowe, jedno ze sprawdzonych. Zadbaj o to, by te programy były zawsze aktywne i aktualne – bez tego dość szybko na komputerze zrobi Ci się niezły bałagan, który może mieć duży wpływ na bezpieczeństwo Twoich danych.

Jeśli ściągasz jakieś crackowane, nie do końca legalne oprogramowanie ze stron np. z torrentami – nigdy nie wyłączaj oprogramowania antywirusowego, jeśli bez tego nie da się zainstalować jakichś plików (chyba, że bardzo dobrze się na tym znasz).

Uwaga na e-maile i strony www

Nigdy nie otwieraj żadnych załączników z adresów e-mail nieznanego pochodzenia. Nawet obrazków, niczego – jeśli e-mail wydaje Ci się w jakikolwiek sposób podejrzany, nie znasz nadawcy wiadomości, treść maila wygląda jak z translatora, a nie napisana przez kogoś, kto na co dzień posługuje się językiem polskim – od razu wyrzucaj do kosza. Bez sentymentów.

Nie wierz w miliony dolarów, które obiecują Ci nadawcy e-maili oraz właściciele stron internetowych i reklam. To nigdy nie działa. Tego typu załączniki/strony internetowe albo chcą zainstalować na Twoim komputerze szkodliwe oprogramowanie, albo wyłudzić Twoje dane osobowe, licząc na Twoją naiwność i chęć szybkiego zarobku.

W ten sam sposób działają wiadomości typu „Ureguluj swój rachunek w Allegro”, czy „Potwierdź dane do swojego konta bankowego”. Żaden bank, czy poważna instytucja nigdy nie wysyłają maila z prośbą o podanie loginu lub hasła w celu weryfikacji. Jeśli otrzymałeś takiego maila – do kosza.

Podrabiane strony internetowe

Kolejnym częstym sposobem na wyłudzenie danych czy instalację niechcianego, szkodliwego oprogramowania jest tworzenie stron internetowych, które wyglądają dokładnie jak strona banku, serwisu aukcyjnego, czy innych, przy czym czasem mają one również podobną domenę. Np. zamiast allegro.pl, mamy aliegro.pl – czego na pierwszy rzut oka możemy czasem nie zauważyć.

Wtedy warto przede wszystkim zwracać uwagę, czy przy adresie strony internetowej widzimy kłódkę, która oznacza, że dana witryna ma ważny certyfikat:

certyfikat_ssl

obrazek pochodzi ze strony niebezpiecznik.pl

Jeśli kłódki nie ma, lub jest czerwona i otwarta – oznacza to, że strona nie ma ważnego certyfikatu i pod żadnym pozorem nie powinniśmy podawać tam żadnych loginów, haseł i danych. Czasem zdarzają się ataki, gdy strona internetowa ma podrobiony certyfikat, o czym przeglądarka nie zgłosi – ale to już wyższa szkoła jazdy.

Nigdzie nie zostawiaj swoich danych

Mamy tendencję do zostawiania swoich danych w różnych miejscach – zakładając, że internet jest generalnie bezpiecznym miejscem, a komu by tam zależało na naszych danych. Nie zostawiamy ich nigdzie. Jeśli korzystasz z usług bankowych on-line, allegro – nie ma innego wyjścia, ale nie szastaj żadnymi danymi w różnych miejscach jak portale społecznościowe, inne różne, zwykłe strony internetowe. Dbaj o swoją prywatność.

Korzystaj z różnych haseł

Rozumiem, że przeciętnemu użytkownikowi internetu nie chce się i nie da rady zapamiętać za każdym razem innego hasła do różnych miejsc w internecie – podstawowym błędem jest ustawianie jednego hasła dostępu do wszystkiego – poczty, banku, fejsa, naszej klasy, sympatii itp. Jeśli już musisz używać wszędzie tego samego, użyj chociaż innego do poczty – za pomocą poczty właśnie najczęściej można odzyskać większość haseł, więc możesz zdążyć pozmieniać inne hasła, nie tracąc dostępu do poczty.

To oczywiście tylko podstawy. Ale podstawy, które mogą uchronić Cię przed większością ataków na Twoje dane osobowe, loginy i hasła – są one tworzone w oparciu o statystykę i masowo – żeby złapać jak najwięcej ludzi na jak najmniej skomplikowany atak. W razie pytań – chętnie podpowiem.

Podoba Ci się ten wpis?

Dołącz do społeczności newslettera, i otrzymuj oprócz podsumowania nowych wpisów raz w tygodniu, dodatkowe, niedostępne nigdzie indziej treści. Bądźmy w kontakcie!

Fanpage

Zbigniew Wu

Witaj na moim blogu podróżniczym!

Mam na imię Zbyszek i miło mi gościć Cię na moim blogu! Jestem gościem, który jakiś czas temu obudził w sobie dawno ukrytą potrzebę zwiedzania świata. Spakowałem plecak, ruszyłem, i tak zostało do dziś. Blog podróżniczy to narzędzie, które pomaga mi dzielić się z Tobą swoimi przygodami!

Oprócz przygód, staram się przemycić tutaj jak najwięcej użytecznych informacji. Robię dla Ciebie przewodniki, poradniki i opisy wielu ciekawych miejsc. Wszystko to znajdziesz niżej, podzielone na odpowiednie kategorie. Jeśli jesteś tu pierwszy raz, zapraszam Cię również na stronę Pierwszy raz na blogu.

Miłego zwiedzania!
Fanpage
  • Estera.

    Naprawdę ciekawy artykuł. Niby znałam wszystkie te sposoby na bezpieczeństwo w Internecie, ale jednak warto sobie je od czasu do czasu przypominać. Mam też pytanie: czy podawanie danych osobowych (imię, nazwisko, adres, telefon) w jednej wiadomości jest bezpieczne? Kolega mi powiedział, że nie, ale nie wiem czy mu wierzyć 🙂

    • Generalnie podawanie danych osobowych zwykle jest raczej mało bezpieczne, i nie powinniśmy ich podawać w ogóle w jakikolwiek sposób w internecie – jedynie, jeśli musimy, to na szyfrowanych, popularnych, bezpiecznych stronach internetowych, z certyfikatami bezpieczeństwa. Wysyłanie ich mailowo, przez fejsa czy innymi kanałami na pewno zbyt bezpieczne nie jest 🙂