, ,

Jak zrobić rezerwację z Airbnb? O korzyściach apartamentów – JZP #02

O Airbnb pierwszy raz usłyszałem już dawno, ale przez długi czas nie skusiłem się na skorzystanie z ich usług. Jakoś bardziej przemawiał do mnie booking – bardziej ufałem hotelom, niż ludziom wynajmującym prywatne mieszkania. I to był błąd – na Airbnb nieraz można spotkać się z dużo większym profesjonalizmem niż w przypadku hoteli, warto po prostu wiedzieć, gdzie i czego szukać. Zaczynamy!

Rejestracja i weryfikacja

Możliwości dużo, a rejestracja jest banalna

Jak to na dzisiejsze czasy przystało, skończyła się era klepania formularzy na każdym pojedynczym portalu. Dziś najłatwiej jest kliknąć Kontynuuj z Facebookiem lub Google, i dzięki temu po kilku ruchach myszką mamy stworzone konto w kolejnym portalu. Oczywiście możliwa jest również rejestracja tradycyjna, przez adres e-mail, dzięki czemu możemy łatwo zaznaczyć, czy mamy ochotę na otrzymywanie promocyjnych wiadomości e-mail…

Sama rejestracja jest łatwa, prosta i przyjemna, podobnie jak weryfikacja. Większość gospodarzy wymaga zweryfikowanego konta, do czego najczęściej potrzeba dokumentu tożsamości. Spokojnie – przy weryfikacji można śmiało zasłonić część wrażliwych danych, Aribnb nie wymaga pełnego skanu/zdjęcia dokumentu, do tego weryfikacja przebiega w kilka minut. Jeśli na gwałt poszukujesz miejsca do spania i w pośpiechu zakładasz konto, po kilku minutach możesz mieć je już w pełni aktywne.

Warto dodać, że przy rejestracji można zdobyć 100 zł zniżki na pierwszą rezerwację – ale jak je otrzymać, opowiem Ci na końcu artykułu.

Mam już konto – jak znaleźć dobre miejsce?

Airbnb ma dość nietypowy interfejs wyszukiwania – z góry narzuca nam wyświetlanie wyników na mapie, która zajmuje prawie pół ekranu. Czasem jest to wygodne, czasem mniej, dodatkowo wyszukiwanie w czasie rzeczywistym przy przesuwaniu mapy potrafi zamulić niejeden komputer, na szczęście tę opcję można łatwo wyłączyć w jej lewym górnym rogu. Za to poszukiwania na mapie potrafią być bardzo pomocne – jeśli szukasz noclegu w konkretnym miejscu, w konkretnej okolicy, i do tego zależy Ci na cenie – ta jest od razu widoczna.

Dostępne filtry

Filtrów dostatek, co niewątpliwie jest atutem – im bardziej możemy spersonalizować nasze poszukiwania, tym lepiej. Po lewej stronie, nad wynikami, można łatwo wybrać to, co nas konkretnie interesuje, po kolei:

  • Daty
  • Liczba gości (w tym dzieci)
  • Rodzaj miejsca – cały apartament/dom, prywatny pokój, pokój współdzielony
  • Zakres cen, które nas interesują (o tym trochę później)
  • Czy szukamy tylko miejsc z dostępną rezerwacją natychmiastową (o tym też później)
  • Pozostałe filtry – tutaj już konkretnie możemy określić, jakich potrzebujemy udogodnień – liczba łóżek, łazienek, sypialni, a także szczegóły takie jak: WiFi, dostępność siłowni, winda, język gospodarza, itp. itd.

Jak widać, bardzo łatwo określić nasze wymagania. Wiadomo, że ciężko będzie znaleźć prywatny apartament z siłownią, basenem i trzema sypialniami w centrum Warszawy w cenie do 50 złotych za dobę, ale jak dobrze określimy kryteria, bardzo łatwo znaleźć konkretnie to, czego potrzebujemy.

Cena wynajmu

Ceny widoczne na mapie są cenami za dobę wynajmu. To, co jest sporym minusem tego portalu to fakt, że nie jest to cena ostateczna. Po wybraniu danej oferty i przejściu do szczegółów zobaczymy, że do ceny doliczana jest jeszcze co najmniej opłata serwisowa, a czasem również opłata za sprzątanie (w niektórych krajach potrafi dać w kość). Nieraz zdarzyło mi się zrezygnować z oferty, bo na pierwszy rzut oka wydawała się korzystna, a z wszystkimi dodatkowymi opłatami wychodziło jak za zboże. Tutaj minus dla Airbnb.

Za to szczęście w nieszczęściu, że chociaż nie musimy rozpoczynać rezerwacji, żeby zobaczyć sumę kosztów. Airbnb podliczy nam wszystko ładnie jeszcze na stronie oferty, po wybraniu odpowiedniego terminu.

Tak wygląda podliczanie ceny wynajmu na portalu Airbnb

Rezerwacja natychmiastowa

Na Airbnb znajdziemy dwa rodzaje rezerwacji – zwykła i natychmiastowa, opatrzona błyskawicą. Natychmiastowa oznacza tyle, że od razu po zrobieniu rezerwacji online, mamy ją potwierdzoną – możemy śmiało udać się na miejsce i przenosić walizki do pokoju. W innym wypadku musimy poczekać na akceptację gospodarza – zdarza się, że dany pokój jednak nie jest dostępny, gospodarz nie zaznaczył w kalendarzu braku dostępności.

Jak się nie przejechać na wynajmie?

Są plusy i minusy tego, że wynajmującymi są zazwyczaj osoby prywatne. Łatwiej się dogadać, godziny przyjazdu i wyjazdu zwykle są bardziej elastyczne, możesz wypić kawę z gospodarzem. Ale bywa, że gospodarz po prostu Cię wystawi. Mi taka sytuacja zdarzyła się raz – wszystko potwierdziłem dzień wcześniej, zapłaciłem, następnego dnia znalazłem się pod danym adresem, a mój gospodarz po prostu nie odbierał telefonu ani nie odpowiadał na wiadomości – działo się to na Lanzarote.

Wtedy pierwszy i ostatni raz popełniłem największy błąd podczas korzystania z Airbnb – wynająłem pokój u nowego gospodarza, bez recenzji. Nigdy tego nie róbcie, zawsze korzystajcie z usług sprawdzonych osób, które na koncie mają już wiele pochlebnych recenzji. Z portalem reklamacja przebiegła dość gładko, po kilku dniach zwrócili mi pieniądze na konto, choć trzeba przyznać, że dwa razy musiałem się o nie upomnieć – w skali portalu obsługę oceniłbym na 3,5 gwiazdki. Na 5 możliwych.

Nie anuluj rezerwacji, jeśli prosi Cię o to gospodarz

Proste. Jeśli on chce anulować rezerwację, to niech on to zrobi – w innym wypadku u niego zostaje kasa, a Ty zostajesz z niczym. Pewnie da się to później odkręcić, ale takie odkręcanie za pomocą całej machiny obsługi portalu to niepotrzebna strata energii i nerwów. Nie daj się naciągnąć żadnemu cwaniakowi.

Nigdy nie płać nikomu ani złotówki do ręki

Taką sytuację miał mój dobry kolega, który pierwszy raz korzystał z usług Airbnb w Gdańsku – po przyjeździe na miejsce gospodarz poinformował go, że będzie należało się jeszcze sto parę złotych jako opłata za sprzątanie + opłata klimatyczna za dwie osoby. Nigdy w życiu! Wszystkie pieniądze należne gospodarzowi są ściągane z Twojego konta przez Airbnb, i nigdy nie dopłacaj mu ani grosza po przyjeździe. Każdy, kto będzie chciał od Ciebie gotówkę, jest zwykłym naciągaczem, i należy go tylko i wyłącznie zgłosić do obsługi.

Nocuj za darmo i odbierz swoje 100 zł – fajny program lojalnościowy

Tak, Airbnb ma również swój program polecania użytkowników, i odbywa się on na bardzo przyjemnych warunkach. Jeśli ktoś zarejestruje się z Twojego polecenia, otrzyma 100 zł zniżki na swoją pierwszą rezerwację (o minimalnej wartości około 220 zł), a gdy taka podróż dojdzie do skutku, Ty jako polecający dodatkowo otrzymasz kolejne 50 zł na wydanie na swoje podróże (bez minimalnej wartości rezerwacji).

Ten system działa fajnie i sprawnie, gdy podróżujecie na przykład we dwójkę, możecie śmiało polecić się nawzajem, i zainkasować zniżkę dwukrotnie podczas jednej podróży. Nie trzeba spełniać żadnych dodatkowych wymogów – jedynie zarejestrować się z podanego linka, zweryfikować profil i zrealizować rezerwację na podaną kwotę, a zostanie od niej od razu odliczona okrągła stówka.

Podaję poniżej link do rezerwacji – możesz się zarejestrować już teraz, a bonusowe 100 zł będzie czekało na Ciebie nawet do, na przykład, przyszłych wakacji.

Podsumowanie

Powyższy poradnik dotyczy tylko moich prywatnych kontaktów z tym portalem. I moich znajomych. Słyszałem o niektórych kiepskich doświadczeniach użytkowników z Airbnb, ale nikt mi znajomy nie miał z nim jakichś ciężkich przejść – jedyne dwie historie to ta o mojej anulowanej rezerwacji, i próbie wyłudzenia dodatkowej gotówki przez gospodarza.

Sam nadal częściej korzystam z booking.com, ale coraz częściej przeglądam też Airbnb. Często można znaleźć tu niższe ceny i naprawdę dobry standard, a także gdy booking świeci pustkami, bo wszystko jest zarezerwowane, tak na Airbnb zawsze uda się coś wygrzebać. Kilka razy naprawdę uratowało mi to tyłek na Lanzarote.

Czy polecam? Jak najbardziej! Po prostu warto trzymać się pewnych zasad, by rezerwować tylko u sprawdzonych gospodarzy, i miłe niespodzianki powinny omijać nas szerokim łukiem.

Cześć, podróżniku!

Na imię mam Zbyszek i jestem autorem bloga, którego właśnie przeglądasz. Uważam, że w podróży dużo mniej liczy się budżet, a bardziej radość i wspomnienia, więc nieraz ruszam w drogę z małym plecakiem i namiotem, ale nie pogardzę też luksusowym basenem na dachu wieżowca w pięknym hotelu.

Piszę nie tylko o swoich podróżach, ale również doradzam: jak znaleźć fajne loty, jak znaleźć dobry nocleg, jak wszystko zorganizować.

Jeśli chcesz być na bieżąco, śledź mój fanpage na Facebooku: