Jedno z najbardziej oddalonych od Polski miejsc na Ziemi. Australia. Gdy pierwszy raz wszedłem do sklepu na australijskiej ziemi przeżyłem szok, i to pomimo mieszkania wcześniej na Islandii! Było drogo, bardzo drogo. Okazało się jednak, że po prostu trafiłem do bardzo drogiego sklepu – w popularnych supermarketach nie jest już tak źle. Jest parę naprawdę tanich rzeczy, paliwo kosztuje dużo mniej niż w Europie. Mimo wszystko, planując podróż na drugi koniec świata, trzeba przygotować się na spore wydatki. Co ile kosztuje? Co z transportem, restauracjami, używkami? Tego dowiesz się z poniższego artykułu.

Zaznaczę jedno – pisząc ten wpis, przebywałem tylko w Australii Zachodniej (Perth i okolice), i nie wiem do końca, jak wygląda sytuacja na wschodnim wybrzeżu – to jednak kilka tysięcy kilometrów dalej. Ceny w sklepach są podobne (kilka procent różnicy), ale warto rzucić okiem również w inne miejsce, jeśli wybierasz się do Sydney czy Melbourne.

Zakupy w supermarkecie

Zakupy w Australii mogą być drogie, ale w granicach rozsądku, albo mogą być naprawdę, naprawdę drogie. Wszystko zależy, do którego sklepu trafisz. Gdy wszedłem do lokalnego, małego marketu na obrzeżach Perth, złapałem się za głowę – każda cena była absurdalnie wielka! Na szczęście istnieją jeszcze większe supermarkety, w których jakoś to wszystko wygląda. W Australii są cztery główne dyskonty: Aldi, Coles, Woolworths i IGA. Generalnie ceny we wszystkich są w miarę podobne, poniższe zestawienie przygotowałem na podstawie wizyty w drugim z nich, Coles.

Warzywa i owoce

Gdy patrzy się na cenę jabłek czy papryki, można pomyśleć, że ktoś upadł na głowę. Niektóre ceny naprawdę potrafią zaskoczyć, głównie negatywnie. Wtedy trzeba pamiętać, że Australia leży tysiące kilometrów od Polski i ma zupełnie inny klimat – egzotycznymi są produkty, które u nas kosztują grosze, i na odwrót! Przykładowe ceny:

ProduktCena w AUDCena w PLN
Kiwi (1 szt.)0,300,80
Kokos (1 szt.)3,509,29
Por (1 szt.)2,506,64
Cytryna (1 szt.)0,601,60
Jabłka Gala (1 kg)4,5011,94
Papryka czerwona (1 kg)7,5019,91
Brzoskwinie i nektarynki (1 kg)13,9036,90
Pomidor (1 kg)4,5011,94
Cebula (1 kg)2,205,84
Bataty (1 kg)2,907,70
Ziemniaki (1 kg)4,0010,94

Jak widać, bywa śmiesznie – brzoskwinie za prawie 40 zł za kilogram, za to bataty średnio połowę tańsze, niż u nas. A jak sytuacja z innymi produktami?

Tutaj warto pamiętać, że cena owoców i warzyw zależy też głównie od sezonu na dane produkty. Nie wiem, kiedy na co jest sezon w Australii – to zupełnie inny klimat, ale odwiedziłem ten kraj na przełomie września i października 🙂

Pozostałe produkty

ProduktCena w AUDCena w PLN
Woda mineralna niegazowana (1,5 litra)0,701,86
Coca-Cola (1,5 litra)2,857,56
Ser mozarella (1 kg)15,9641,30
Bochenek chleba (600-680 g, wypiekany na miejscu)2,506,64
Wołowina australijska (1 kg) – ze zwierząt wypasanych na świeżym powietrzu22,0058,40
Jajka (12 szt, 700 g) – z wolnego wybiegu4,2011,15
Kawa rozpuszczalna Nescafe (150 g)9,4024,95
Sok pomarańczowy 100% (2 litry)3,007,96
Czekolada Milka Oreo (100 g)3,007,96
Makaron spaghetti (500 g)0,651,73
Dezodorant Nivea w kulce3,509,29
Pasta do zębów Colgate Total4,0010,62

Wyszczególniłem pewne fakty przy jajkach i mięsie z premedytacją. Zauważyłem, że Australijczycy bardzo lubią swojskie produkty, i wyraźnie zaznaczają, że chleb/mięso/jajka itp. pochodzą prosto z Australii. Poza tym widocznie podoba im się dbanie o zwierzaki, i zapewnienie im względnego komfortu za życia – tutaj nie wiem, na ile to marketingowy bełkot, a na ile prawda, ale około połowy mięs oznaczonych było w jakiś tam eko sposób.Poza tym tak, jak widać – ewidentnie jest trochę drożej, niż w Polsce, ale przy robieniu zakupów w jednej z większych sieciówek, nie jest aż tak źle.

Kangur. We wpisie o Australii musi być kangur!

Transport i usługi

W tym miejscu różnicę między Australią a Polską zaczyna być widać dosadniej – choć transport publiczny jest jeszcze w miarę tani. Bilet na autobus miejski z lotniska do centrum miasta kosztował mnie A$4,80 (niecałych 13 zł). Bilet na pociąg w mieście w Perth (kilka przystanków, 2 strefy) to kolejne prawie A$5 – każda podróż do centrum w dwie strony to ponad 25 zł, mieszkając całkiem niedaleko.

Uber, samochód, prom i samolot

Przejechanie 15 km Uberem przez Perth (miasto jest olbrzymie, więc nie jest to spora odległość – to odcinek z lotniska do centrum), to wydatek około A$40, czyli ponad 100 zł.

Jeśli zechcesz wybrać się na wycieczkę na Rottnest Island (około 30 minut promem), musisz liczyć się z wydaniem około A$65 za podróż w dwie strony – ponad 170 zł.

W miarę tanio można za to wynająć samochód – od jakichś A$40 za dzień (ponad stówka na nasze) z podstawowym ubezpieczeniem, do tego paliwo ma naprawdę atrakcyjną cenę w porównaniu do Europy – zapłacimy mniej, niż 4 zł za litr benzyny. 

Jako, że Australia jest naprawdę ogromna, bardzo popularnym środkiem transportu pomiędzy wybrzeżami jest samolot. Lot z Perth do Sydney kosztuje od A$200, czyli ponad 500 zł za bilet kupowany z 1-2 miesięcznym wyprzedzeniem.

Jedzenie na mieście

Na początek zobaczmy, jak sprawa się ma w McDonaldzie – na jego podstawie najłatwiej porównać ceny do naszych. Big Mac kosztuje niecałe A$6, czyli jakieś 15 zł, duże frytki za to lekko ponad A$3, co daje około 8 zł. Największy zestaw z Big Maciem to wydatek lekko ponad A$10, czyli niecałe 30 zł – to jakieś 40% więcej, niż w Polsce.Generalnie, jeśli chcesz wybrać się na miasto zjeść jakiś niewyszukany obiad, to musisz przygotować od 12 do 15 dolarów. Kawę na wynos spokojnie kupisz za jakieś A$5, puszka Coli w małym kiosku to około A$3. Co śmieszne, w podobnej cenie znajdziesz butelkę wody.

Biada Ci, gdy masz nałogi

O tak – Australia aktualnie jest trzecim najdroższym krajem na świecie, jeśli chodzi o używki. Jeśli palisz papierosy, musisz przygotować się na spore ograniczenia w nałogu, albo wydrenowanie portfela. Koszt zakupu jednej paczki to około 40 dolarów! Drożej, niż na Islandii, drożej, niż w Norwegii. Taniej tylko niż w Japonii i Nowej Zelandii.Podobnie sprawa ma się z cenami alkoholu – jest stosunkowo drogi, ale w miarę tanio można zaopatrzyć się w miejscowe wina.

O czym trzeba więc pamiętać przyjeżdżając do Australii?

  • Warto wyrobić wcześniej międzynarodowe prawo jazdy (konwencja genewska!) i wynająć na miejscu samochód – kosztuje to stosunkowo mało, a bardzo tanie jest paliwo.
  • Robiąc zakupy na mieście pamiętaj, że w miarę niskie ceny są tylko w dużych, sieciowych supermarketach. W mniejszych sklepach sporo się przepłaca.
  • Za to poruszając się między miastami pamiętaj, o potężnych odległościach! Kraj jest ogromny, cała Australia jest mniej więcej tak duża, jak cała Europa!
  • Pewnych wydatków przy zwiedzaniu nie da się uniknąć i nie warto (jak choćby prom na Rottnest).
  • Tanie za to są wejściówki do Parków Narodowych – wejście do Yanchep NP to koszt A$13 za samochód. Jest darmowe, gdy wchodzisz do parku pieszo.
  • Australia słynie z wysokich zarobków i komfortu życia – siłą rzeczy usługi będą drogie.
  • A$2239 (prawie 6000 zł) – tyle kosztuje najtańszy bilet na pociąg z Perth do Sydney. Podróż trwa około 65 godzin. Dla portfela lepiej chyba wybrać samolot 🙂
  • Ceny używek!
  • Mimo czasem wysokich cen, jeśli już tu przyjedziesz, warto się przygotować i w kilku miejscach po prostu zacisnąć zęby i nie żałować. W końcu niecodziennie przylatuje się do Australii, a najgorsze, co można zrobić, to ominąć największe atrakcje!

    Cześć, podróżniku!

    Na imię mam Zbyszek i jestem autorem bloga, którego właśnie przeglądasz. Uważam, że w podróży dużo mniej liczy się budżet, a bardziej radość i wspomnienia, więc nieraz ruszam w drogę z małym plecakiem i namiotem, ale nie pogardzę też luksusowym basenem na dachu wieżowca w pięknym hotelu.

    Piszę nie tylko o swoich podróżach, ale również doradzam: jak znaleźć fajne loty, jak znaleźć dobry nocleg, jak wszystko zorganizować.

    Jeśli chcesz być na bieżąco, śledź mój fanpage na Facebooku: