Grenlandia – na jej przykładzie najłatwiej jest pokazać, jak bardzo potrafią przekłamać rzeczywistość niektóre mapy. Ale tylko na pierwszy rzut oka – przekłamanie jest pozorne, o czym zaraz powiem trochę więcej. Najpierw rzućcie okiem na Google Maps i porównajcie na oko wielkość Grenlandii i Afryki – wydają się mniej więcej podobne, prawda? W rzeczywistości Grenlandia jest ok. 14 razy mniejsza!

Obrazek pochodzi ze strony http://www.businessinsider.com/greenland-africa-comparison-2014-5?IR=T

Podstawowym problemem, dla którego niemożliwym jest dokładne odtworzenie naszego globu na płaszczyźnie jest fakt, że Ziemia jest kulą. Gdybyśmy ściągnęli z globusu powierzchnię i spróbowali zrobić z niego płaską mapę, nijak nam się to nie uda – trzeba kombinować z cięciem, rozrywaniem, rozciąganiem poszczególnych elementów.

Wielu próbowało – różne rozwiązania dla różnych potrzeb

Wiele osób podjęło się tego ambitnego zadania, próby jak najlepszego odwzorowania powierzchni Ziemi na mapie. Najpopularniejszym “rzutem” dziś jest dzieło Pana Mercatora, który w 1569 roku wykonał tego typu rysunek:

Źródło: Wikipedia

Korzysta z niego przede wszystkim Google Maps i wiele innych firm, z kilku prostych powodów:

  • najlepiej odwzorowuje realne kształty poszczególnych państw
  • jest najlepszą mapą do nawigacji – powstała w XVI wieku, więc było to szczególnie istotne – gdy wytyczysz 2 punkty na mapie, ustawiasz kompas i jedziesz wg linii prostej. I wszystko gra.

Problemem natomiast są właśnie wielkości – tak, jak nieszczęsna Grenlandia i Afryka. Spójrzmy na ten obrazek:

Źródło: http://www.businessinsider.com/mercator-projection-v-gall-peters-projection-2013-12?IR=T

Każde koło zaznaczone na tej mapie jest w rzeczywistości dokładnie tego samego rozmiaru. Spowodowane to jest właśnie kulistym kształtem Ziemi, co powoduje rozciągnięcie górnych i dolnych części mapy w stosunku do równika. Gdy rzucicie okiem na np. Mapy Google, w prawym dolnym rogu mamy skalę mapy. Łatwo zauważyć, że przy odpowiedniej skali i przesuwaniu mapy to w górę czy w dół (i nie zmienianiu przybliżenia) skala będzie się zmieniać – teraz już wiemy, dlaczego.

Dobrym narzędzie, które pozwala nam zorientować się w rzeczywistych wielkościach danych państw jest poniższa strona internetowa:

http://thetruesize.com/

Po wybraniu jakiegokolwiek państwa możemy przesuwać sobie jego granice dowolnie po mapie całego świata i porównywać wielkości do poszczególnych miejsc. Zobaczcie, jak znacznie maleje Grenlandia wraz z przybliżaniem jej do równika!

Oto inne możliwe przedstawienia globu na płaszczyźnie:

Źródło: http://www.undertheraedar.com/2013/01/which-world-map-projection-is-correct.html

Jeśli chodzi o odwzorowanie np. Behrmanna, zachowuje ono odpowiednie proporcje – powierzchnie krajów są takie, jak w rzeczywistości, ale znacząco zmienia na przykład ich kształty, niektóre są kompletnie inne, niż w rzeczywistości.

Dlaczego wciąż używamy odwzorowania Mercatora?

Z prostego powodu – to, co pisałem wcześniej – w możliwie najlepszy sposób odwzorowuje rzeczywiste kształty. Jeżeli używamy map np. do nawigacji, to zakręt 90 stopni na mapie będzie 90 stopniami w rzeczywistości, a przekłamania są minimalne, na tyle, że nie musimy się nimi w ogóle przejmować.

Wszystko świetnie wytłumaczone i zobrazowane jest również w znalezionym na YouTube filmiku:

Czy trzeba się tym przejmować?

Na co dzień – oczywiście nie. To, że mapy nie oddają idealnie rzeczywistości, w codziennym życiu w ogóle nam nie przeszkadza. Mapy wraz z nawigacją działają jak trzeba, do celu dotrzemy bez potrzeby korygowania tego, co wyświetli nam się na ekranie smartfona.

Warto po prostu pamiętać, że żadne z dostępnych odwzorowań idealne nie jest, i każde służy do czegoś innego. I czasem po prostu spojrzeć na globus. Tak dla przypomnienia.

Cześć, podróżniku!

Na imię mam Zbyszek i jestem autorem bloga, którego właśnie przeglądasz. Uważam, że w podróży dużo mniej liczy się budżet, a bardziej radość i wspomnienia, więc nieraz ruszam w drogę z małym plecakiem i namiotem, ale nie pogardzę też luksusowym basenem na dachu wieżowca w pięknym hotelu.

Piszę nie tylko o swoich podróżach, ale również doradzam: jak znaleźć fajne loty, jak znaleźć dobry nocleg, jak wszystko zorganizować.

Jeśli chcesz być na bieżąco, śledź mój fanpage na Facebooku: