Słońce leniwie wyłaniało się znad gór Jordanii, powoli oblepiając swoim blaskiem otoczenie Morza Czerwonego. Pierwsze promienie dopiero docierały do Ejlatu, po ulicy nie jeździły jeszcze samochody, chodniki i plaża były puste. Towarzyszył mi jedynie poznany wieczorem poprzedniego dnia kot. Zdjąłem koszulkę i powoli zacząłem zanurzać w zimnej o tej porze roku wodzie. Miałem całą zatokę tylko dla siebie. Był… marzec.

Świetny, tropikalny klimat, piękne morza i plaże, do tego multum zabytków i kawał historii świata. Relatywnie krótki lot z Polski i wysoki poziom bezpieczeństwa – tak w kilku zdaniach można opisać Izrael. Tutaj udasz się, by z bliska ujrzeć miejsca opisane w Biblii, ale również z dużo bardziej prozaicznych powodów – by po prostu złapać trochę słońca. Dziś zabiorę Cię po raz kolejny w podróż przez ten malutki kraj położony pomiędzy Morzem Śródziemnym a Czerwonym. Jedziemy wprost na Bliski Wschód – do Izraela!

Ejlat i Morze Czerwone

Położone nad Morzem Czerwonym miasteczko jest typowym kurortem. Mnóstwo hoteli, prywatne plaże i wspaniała pogoda – w okresie wakacyjnym temperatura oscyluje tu w okolicach 40 stopni, ale plażować tu można przez okrągły rok – w styczniu średnia temperatura w dzień przekracza 20 stopni, a w marcu nierzadko trafiają się upały po 30 stopni i więcej.

Czyste wody Morza Czerwonego w Zatoce Akaba

Morze Czerwone znane jest ze wspaniałej rafy koralowej, z której uroków korzystać można w Ejlacie całkowicie za darmo. Przy granicy z Egiptem znajduje się publiczna plaża, choć jeśli zależy Ci na atrakcjach podwodnego świata, to polecam Ci skorzystać z płatnej plaży kawałek dalej – znajdującej się w tym miejscu. Rafa zrobiła na mnie większe wrażenie i wydawała się być dużo bogatsza.

Morze Czerwone pierwszy raz ujrzałem ponad 10 lat temu, gdy trafiłem do Egiptu, i to, co działo się pod wodą zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Do wtedy jedyną większą wodą, w jakiej się kąpałem, był Bałtyk, więc ogrom i różnorodność morskiego życia po prostu mnie zaszokowały. Woda jest bardzo czysta i ciepła – przez cały rok nie spada poniżej dwudziestu stopni.

Izrael piaskiem stoi. Góry i pustynie Izraela

Pomiędzy Ejlatem a Beer-Szewą znajdziesz głównie piasek i skały. Znajduje się tam Pustynia Negew, zajmująca około 40% powierzchni kraju. Ale nie daj się zwieść pozorom – dla wielu osób właśnie ten kawałek niby pustego terenu jest najpiękniejszą częścią Izraela! Na pustyni znajduje się mnóstwo szlaków trekkingowych – zarówno takich, które pokonasz w kilka godzin, jak i tych, których przejście zajmie Ci nawet ponad tydzień. Jednym z najpiękniejszych punktów na pustyni Negew jest Mitzpe Ramon, największy krater krasowy na Ziemi.

Izrael to głównie pustynny krajobraz

Jerozolima – miasto trzech religii

Święte miasto Żydów, Chrześcijan i Muzułmanów. Stykają się w nim trzy największe religie świata, przez co miasto jest pełne kontrastów. Stare Miasto otoczone jest wysokim murem, a w środku dzieli się na pięć dzielnic, w tym Chrześcijańską, Muzułmańską, Żydowską oraz Ormiańską.

Jerozolima pełna jest historii, a wizyta w tym mieście może dostarczyć wiele emocji nie tylko Chrześcijanom. Stawianie stopy po miejscach tak istotnych dla początków naszej kultury i historii ludzkości w ogóle jest niesamowitym przeżyciem. Możesz pomodlić się w grobie Jezusa, odbyć podróż śladami Drogi Krzyżowej, podejść pod samą Ścianę Płaczu czy przechadzać się po gaju oliwnym górującym nad miastem.

Ściana Płaczu w Jerozolimie. Najświętsze miejsce Judaizmu, prawdopodobna pozostałość po odbudowanej przez Heroda Świątyni Jerozolimskiej

Pierwszym, co rzuci Ci się w oczy po wizycie w Jerozolimie, będą kontrasty. Miasto mieszczące w sobie tak wiele przeróżnych kultur jest widocznie podzielone. Zarówno stara część miasta, jak i ta dużo bardziej nowoczesna – różnice pomiędzy dzielnicami są widoczne na pierwszy rzut oka. Właśnie dzięki temu zwiedzanie największego miasta Izraela jest tak bardzo fascynujące.


Wpis powstał we współpracy z Biurem Podróży Itaka. Jeśli lubisz wygodę, Itaka ma w ofercie 10 różnych wyjazdów do Izraela – od city breaku w Jerozolimie po zwiedzanie całego kraju wraz z wyjazdem do sąsiadujących z Izraelem Egiptu i Jordanii. Kliknięcie w banner przekieruje Cię do oferty biura podróży 🙂

 

Morze Martwe

Wracamy do plażowania! Jeśli trafisz do Izraela zimą i przeszkadzać Ci będzie wiejący nad morzem wiatr, który czasem uprzykrza życie w Ejlacie, jedź na północ, na granicę z Jordanią. Mniej więcej w połowie wschodniej granicy Izraela znajdziesz największą depresję na Ziemi – Morze Martwe. Morze, a właściwie jezioro, które morzem jest jedynie z nazwy, położone jest ponad 400 metrów pod poziomem morza, dzięki czemu panuje tu najwyższe na świecie ciśnienie atmosferyczne. Miejsce znane jest ze swoich prozdrowotnych właściwości. Panuje tu wspaniały klimat (ponad 330 słonecznych dni w roku!), wybitnie czyste powietrze, a gruba warstwa ozonowa chroni przed poparzeniami słonecznymi.

Woda w Morzu Martwym jest bardzo czysta i zachęca do kąpieli. Pamiętaj o jednym – uważaj na oczy!

Ale główną atrakcją jest oczywiście woda – kąpiel w niej to niezapomniane przeżycie. Przez ogromne zasolenie woda ma naprawdę dużą wyporność, przez co spokojnie mogą unosić się na nim osoby nie umiejące pływać.

A może do sąsiadów? Izrael, Egipt i Jordania

Turystyka w Ejlacie mogła rozwijać się coraz bardziej dzięki krokom poczynionym pod koniec XX wieku. W 1989 roku Izrael ustalił przebieg granicy z Egiptem, a w 1994 podpisał traktat pokojowy z Jordanią, co skutkowało otwarciem przejścia granicznego pomiędzy Akabą i Ejlatem. Dziś wypad na zwiedzanie do krajów sąsiadujących z Izraelem nie jest problemem. Na zachodzie możesz wybrać się do Egiptu, by korzystać z uroków Morza Czerwonego w najpopularniejszych kurortach jak Szarm el-Szejk czy Hurghada, a na wschodzie możesz wpaść do Jordanii i eksplorować tamtejsze zabytki, czy wspaniałą, porównywaną do powierzchni Marsa, pustynię Wadi Rum.

Petra – jeden z najwspanialszych zabytków Jordanii

Moja pierwsza wizyta w Izraelu była wynikiem po części przypadku. Gdy mijał kolejny miesiąc polskiej szarej zimy, desperacko szukałem słońca – w ten sposób trafiłem na bilety do Izraela i bardzo cieszyłem się, gdy sprawdziłem temperatury w Ejlacie. Nie miałem wielkich oczekiwań, ale to małe państwo mnie naprawdę oczarowało – ogrom atrakcji, które do zaoferowania ma Izrael, wspaniały klimat i życzliwość miejscowych ludzi sprawiły, że z niecierpliwością czekam na kolejną wizytę w tym kraju. Jedno jest pewne – jeśli lubisz ciepło i piękne słońce, pokochasz Izrael!